Author: Maciej Lewandowski
Zapraszamy do współpracy i skorzystania z oferty OCHOTNICZYCH HUFCÓW PRACY
Zapraszamy do współpracy i skorzystania z oferty OCHOTNICZYCH HUFCÓW PRACY.
KSZTAŁCENIE I WYCHOWANIE
działający w strukturach OHP – Hufiec Pracy w Bydgoszczy rozpoczyna nabór na rok szkolny 2017/2018 do następujących form kształcenia:
– 7 klasa Szkoły Podstawowej z przyuczeniem do zawodu
– Gimnazjum z przyuczeniem do zawodu (I klasa II semestr, II i III klasa)
– Szkoła Branżowa I Stopnia (organizujemy praktyki i pomoc w podpisaniu umowy o pracę dla uczniów wszystkich szkół zawodowych)
– Rzemieślnicza Nauka Zawodu (same praktyki u pracodawcy, które kończą się egzaminem i uzyskaniem kwalifikacji zawodowych)
OHP dysponuje również Ośrodkiem Szkolenia i Wychowania w Grudziądzu z bezpłatnym internatem i wyżywieniem.
Oferujemy: wsparcie wychowawcze, praktyki, ofertę bezpłatnych kursów zawodowych, wycieczek, rajdów pieszych, konkursów tematycznych i zawodowych, wymian międzynarodowych, udziału w projektach z płatnymi stażami oraz wiele innych przedsięwzięć.
PRACA, SZKOLENIA, DORADZTWO
– prowadzimy pośrednictwo pracy krótkoterminowej (ferie, weekendy, wakacje)
– doradzamy w zakresie wyboru edukacji i pracy
– organizujemy bezpłatne szkolenia i kursy zawodowe
– dla pracodawców prowadzimy: rekrutację pracowników do pracy i na praktyki oraz refundujemy koszty związane z przygotowaniem młodocianych pracowników do zawodu
OFERTA NAUKI, KSZTAŁCENIA I WYCHOWANIA W RAMACH OCHOTNICZYCH HUFCÓW PRACY
JEST CAŁKOWICIE BEZPŁATNA.
Z A P R A S Z A M Y
OCHOTNICZE HUFCE PRACY
Bydgoszcz, ul. Glinki 140
Tel. 52 345 05 33, 52 363 04 64
Zadbaj o silnik samochodowy!
Silnik to najważniejszy element składowy samochodów. Dlatego należy o niego nieustannie dbać i kontrolować jego stan. Jak dbać o silnik samochodowy? Przynajmniej raz w roku musimy zaopatrzyć się w nowy olej silnikowy. Należy go wymieniać co 15 000 km, aby nie narazić się na nieprzewidziane problemy na trasie.
Najlepszym olejem jest ten syntetyczny, koszty bowiem nie znaczą nic jeśli chodzi o bezbłędną pracę silnika. Wraz z olejem silnikowym trzeba przeznaczyć fundusze także na filtry. To on zapewnia odpowiednie warunki do funkcjonowania urządzenia. Dzięki niemu silnik nie jest zanieczyszczony i dostaje dostateczną ilość powietrza. Wtedy samochód pracuje na najwyższych możliwie obrotach i ma największe osiągi. Ciekawym i skutecznym rozwiązaniem są filtry węglowe. Chronią one przed alergenami. Styl jazdy jest równie istotny – przed jazdą należy doprowadzić go do odpowiedniej temperatury. Odpowiednia temperatura oleju to 100°C, a płynu chłodzącego 90° C.
Po długiej i jednostajnej jeździe należy zabezpieczyć silnik – nie wolno od razu go gasić. Odczekiwania chwili ochłodzi nieco sprzęt i zapewni mu dłuższą żywotność. Dlatego ostatni etap podróży należy przejechać w zwolnionym tempie. Stacje paliw oferują paliwa specjalnie dostosowane do ochrony silników. Początkujący kierowcy mają szkodliwy dla naszego sprzętu nawyk. Otóż za szybko zwalniają pedał sprzęgła, a tym samym obciążane są obie części koła dwumasowego. Jazda na „półsprzęgle” też nie jest prawidłowa. Dochodzi wtedy do przyśpieszonego zużycia się tarczy sprzęgła. Lepiej zapobiegać, aniżeli… pozostać z nieodwracalnie zniszczonym silnikiem.
Samochody z turbodoładowaniem wymagają dodatkowej uwagi. Olej chłodzi tam przede wszystkim niezbędną turbinę. Zaniedbanie tego procesu spowoduje szybsze zużycie turbiny. Wydamy wtedy nie kilkadziesiąt, a kilka tysięcy złotych. Marka oleju nie jest aż tak ważna, co stopień jego lepkości oraz klasa.
Niekiedy nie jesteśmy w stanie prawidłowo określić, jaki typ substancji znajduje się w naszym urządzeniu. Wtedy bezpiecznym sposobem jest zastosowanie półsyntetyku 10W-40. Oczywiście nieoceniona będzie pomoc mechanika – w razie czego służymy pomocą!
Wymiana świec żarowych
Praca silnika wysokoprężnego odbywa się na nieco innych zasadach, niż ma to miejsce w przypadku silnika benzynowego. W silniku zasilanym benzyna zapłon mieszanki paliwowo-powietrznej następuje dzięki iskrze, wytwarzanej przez świece zapłonowe. W silniku diesla iskra nie występuje, a zapłon mieszanki następuje dzięki jej sprężaniu, wywołującemu wysoką temperaturę i samozapłon. Nie oznacza to jednak, że diesel’e pozbawione są świec.
Żarowe, nie zapłonowe
Świece w silniku wysokoprężnym również istnieją, mają jednak nieco inne zadanie, niż świece zapłonowe. Celem działania świec żarowych jest bowiem wspomaganie samozapłonu mieszanki, poprzez przyspieszanie osiągnięcia odpowiedniej temperatury w komorze spalania silnika. Nie występuje tutaj więc iskra, lecz żarząca się końcówka świecy.
Świece żarowe podlegają jednak zużywaniu się, podobnie jak ich zapłonowe odpowiedniki. Awaria jednej z nich zazwyczaj nie jest jeszcze odczuwalna, bowiem właściwie pracujące trzy tłoki są w stanie „pociągnąć” jeden z wolniej zachodzącym samozapłonem. Awaria większej ilości świec często jednak uniemożliwia odpalenia silnika wysokoprężnego.
Wymiana czym prędzej
Wymiana świec żarowych jest więc w takiej sytuacji koniecznością, w praktyce umożliwiającą prawidłową pracę silnika. O wymianie warto jednak pomyśleć wcześniej, tak aby ich awaria nie zaskoczyła nas w czasie trasy, gdy ciężko będzie o doraźną naprawę. Jeśli więc zauważymy symptomy trudniejszego odpalania silnika, warto wtedy skontrolować stan świec i, w razie potwierdzenia ich zbliżającego się końca, udać się do mechanika celem ich wymiany.
Łączny koszt naprawy zależy od dwóch czynników – rodzaju wybranych świec oraz stopnia trudności w ich wymianie. Koszt zakupu świec żarowych zaczyna się od kwoty kilkudziesięciu złotych. Za taką cenę można jednak nabyć produkt niesprawdzonej, zazwyczaj niskiej jakości. Markowe świece to już wydatek rzędu do ponad dwustu złotych. Za taką cenę można jednakże kupić produkt pochodzący od uznanego producenta, co daje gwarancję jakości.
Z kolei nie da się określić standardowego kosztu samej robocizny, bowiem może być ona różna w zależności od modelu auta. Można jednakże przyjąć, że koszt pracy mechanika w przypadku wymiany świec żarowych rozpoczyna się od kwoty ok. 100 zł i rośne w górę w raz ze wzrostem czasochłonności wymiany.
Wyposażenie apteczki samochodowej
Na liście obowiązkowego wyposażenia samochodów od kilku lat nie ma apteczki samochodowej, chociaż dawniej musiała znajdować się u boku każdego kierowcy. Nie oznacza to jednak, że warto pójść po najmniejszej linii oporu i zrezygnować z jej zakupu. Obowiązek udzielenia pomocy osobom poszkodowanym w wypadkach obciąża bowiem każdego kierowcę, a może się zdarzyć, że nie będzie można jej udzielić przez brak odpowiednich przyrządów i materiałów medycznych, spowodowany brakiem apteczki.
Co w apteczce powinno się znaleźć?
Wyposażenie apteczki samochodowej na pierwszy rzut oka wydaje się nieskomplikowane. Warto jednak przyjrzeć się bliżej tej kwestii, aby wiedzieć, co naprawdę może się przydać w sytuacji kryzysowej.
Opatrunki sterylne i plastry to podstawa, pozwalają bowiem na opatrywanie ran i obtarć. Do tego niezbędne są także opaski elastyczne, chusty opatrunkowe i kompresy. Dla zachowania względnej higieny przydadzą się także rękawice lateksowe, a do wykonywania wszelkich przecięć niezbędne będą nożyczki.
Na tym jednak wyposażenie apteczki nie powinno się kończyć. Osobom poszkodowanym w wypadkach trzeba bowiem często zapewnić odpowiednie warunki w czasie oczekiwania na przyjazd pomocy. Aby ciało poszkodowanego nie wychładzało się warto mieć na taką ewentualność w apteczce koc ratunkowy, czyli tzw. folię termiczną, która zapobiega tego typu zjawisku. Nie zaszkodzi również, aby w apteczce znalazła się również podstawowa instrukcja udzielania pierwszej pomocy, tak aby osoba jej udzielająca mogła w razie wątpliwości sprawdzić sposób postępowania adekwatny do danej sytuacji.
Ile to kosztuje?
W supermarketach można znaleźć apteczki samochodowe kosztujące ledwie kilkanaście złotych. Tego typu zakup nie ma jednak większego sensu, bo we wnętrzu znajdziemy jedynie podstawowe materiały opatrunkowe. Chcąc się zabezpieczyć na nieprzewidziane warto więc zakupić zestaw, składający się co najmniej z wymienionych powyżej elementów. Jego koszt to wydatek rzędu od kilkudziesięciu złotych wzwyż. Warto go jednakże ponieść, aby w razie wystąpienia kryzysowej sytuacji móc zareagować w odpowiedni sposób.
Filtry samochodowe – częstotliwość wymiany
Wymiana poszczególnych filtrów w samochodzie faktycznie może niejednego kierowcę przyprawić o ból głowy. Dlaczego? Ponieważ każdy z nich powinien być w zasadzie wymieniany w innym terminie i po przejechaniu innej liczby kilometrów.
Filtry samochodowe – jakie i kiedy wymieniać?
Filtr oleju
Rolą filtra oleju jest skutecznie zabezpieczanie silnika przed niewielkimi drobinami, które wpadają do niego wraz z zasysanym powietrzem i olejem. W zasadzie jest on o wiele czulszy niż na przykład filtr powietrza. Jeśli chodzi o częstotliwość jego wymiany, nie powinna ona odbywać się rzadziej niż 10 – 20 tysięcy przejechanych kilometrów. Wśród kierowców utarło się przekonanie, że wymiana ta powinna mieć miejsce co rok. Jeśli nie jeździmy aż tak często, to wcale nie jest to obowiązek!
Filtr powietrza
Wraz z zasysanym do komory spalania powietrzem, silnik wchłania również ogromne ilości niewielkich cząstek stałych. Dlatego konieczne jest umiejscowienie na wlocie powietrza specjalnego filtra, który będzie pochłaniał wszelkie zanieczyszczenia. Kiedy powinniśmy wymienić filtr powietrza? Na te pytanie może nam odpowiedzieć mechanik, który może skontrolować jego stan. Jednak przyjęło się, że nie powinno się to odbywać rzadziej niż raz na dwa lata.
Filtr kabinowy
Zadaniem filtra kabinowego jest pochłanianie powietrza wpadającego bezpośrednio do kabiny. Jeśli zaczynają parować nam szyb i jeśli zmniejsza nam się wydajność naszych wentylatorów – koniecznie wymieńmy ten filtr. W ostateczności powinien on być wymieniany mniej więcej co 15 tysięcy kilometrów. W przeciwnym razie, wpadające do kabiny brudne powietrze będzie po prostu negatywnie wpływać na podróżujące w niej osoby.
Filtr cząstek stałych
Rolą filtra cząstek stałych jest oczyszczanie spalin w silniku wysokoprężnym. Dzięki niemu, spaliny wychodzące z Diesla nie mają charakterystycznego, czarnego zabarwienia. Wymiana filtra cząstek stałych powinna odbywać się raz na 160 tysięcy kilometrów. W przeciwnym razie, z biegiem czasu dojdzie do jego zatkania i utraty przepustowości. Wymiana poszczególnych filtrów może nas narazić na poważne koszty. Zwłaszcza, jeśli decydujemy się na ASO. Niemniej od ich prawidłowego funkcjonowania zależy nasze bezpieczeństwo i prawidłowe działanie pojazdu.
Motoryzacja z młodości naszych dziadków
Rodzimi miłośnicy automobilizmu z coraz większą estymą spoglądają na samochody, którymi w latach swojej młodości jeździli dzisiejsi dziadkowie. A trzeba pamiętać, że okres ten przypadał na wczesne lata PRLu, gdy samochód był prawdziwym dobrem luksusowym, możliwość jego zakupu była bardzo ograniczona, a przy tym wybór ograniczał się do zaledwie kilku modeli. Co więc wtedy królowało na naszych szosach? Bratnia pomóc i przełom czasów towarzysza Gomułki. Tuż po wojnie samochody samochody były w zasadzie środkiem lokomocji, którym posługiwali się głównie państwowi i partyjni oficjele oraz nieliczne osoby prywatne. Trudno więc mówić o rynku motoryzacyjnym w tamtym czasie. Sytuacja zmieniła się nieco na początku lat pięćdziesiątych, gdy Polska uzyskała licencję na produkcję radzieckiej Pobiedy. Od tego momentu produkcja ruszyła w naszym kraju, jednakże w dalszym ciągu pojazdy trafiały głównie do dygnitarzy.

Kolejny przełom nastąpił już po dojściu do władzy Wiesława Gomułki – w 1957 r. z taśmy produkcyjnej FSO zaczęła zjeżdżać Syrena 100 – samochód od podstaw zaprojektowany przez polskich inżynierów. Była to mała rewolucja, bowiem Syreny w większym niż Warszawy stopniu zaczęły trafiać do odbiorców prywatnych. Charakterystyczne, otwierane w przeciwnym niż zwykle kierunku, drzwi stały się znakiem rozpoznawczym tego modelu. Równolegle w Mielcu i Rzeszowie rozpoczęto produkcję samochodu, a w zasadzie mini-auta, pod nazwą Mikrus. Nazwa nie była przypadkiem, bowiem auto było sporo mniejsze od, przecież również nieprzesadnie wielkiej, Syreny. Nadwozie mieściło jednak cztery osoby, co wystarczyło do uznania tego auta za samochód rodzinny.
Powiew włoskiej motoryzacji

Prawdziwa rewolucja nastąpiła wraz z zakupem w drugiej połowie lat sześćdziesiątych licencji na produkcję Fiata 125p, stanowiącego model pośredni pomiędzy Fiatem 1300/1500, a nowszym 125. Był to prawdziwy powiew świeżości na polskich drogach, tym bardziej, że auto to mocno kontrastowało z topornymi Warszawami i Syrenami. W kilka lat później wykonano kolejny krok na włoskiej drodze, sięgając po licencję na produkcję Fiata 126p. To auto w prawdziwy sposób zmotoryzowało Polaków, będąc obiektem westchnień i pragnień milionów rodaków, który ostatecznie trafiał tylko do części oczekujących. Do dziś jest wspominany z łezką w oku.
Co dalej, co dziś?

Po Fiacie 126p nastąpiła równolegle panująca era Poloneza – samochodu, będącego owocem polskiej myśli technologicznej. W pierwszej fazie produkcji auto było bardzo nowoczesne i nadążało za ówczesnymi trendami motoryzacyjnymi. Lata jednakże leciały, a w Polonezie zachodziły jedynie niewielkie zmiany, został więc daleko w tyle za zachodnią konkurencją. A potem nadeszła era samochodów z zagranicy, która trwa po dziś dzień. Opisane powyżej, klasyczne samochody na polskich drogach można spotkać coraz rzadziej, bowiem część stopniowo trafiała i trafia na złomowisko, a duża rzesza z pozostałych stopniowo trafia do mniej lub bardziej znanych muzeów motoryzacji, także tych prywatnych, skrywanych w niedostępnych dla szerszego spektrum widzów garażach. Wciąż jednak zdarzają się nostalgiczne spotkania na drogach, gdy mijamy auto znane z opowieści dziadków i ojców.
Przetaczanie tarcz hamulcowych – na czym polega?
Hamulce to jeden z newralgicznych systemów w każdym samochodzie. To w głównej mierze na nich opiera się bezpieczeństwo jazdy, bo to w końcu od nich zależy zatrzymywanie auta w pożądanym przez kierowcę momencie. Nie powinno więc dziwić, że dbałość o ich stan to jeden z podstawowych obowiązków posiadacza auta.
Na czym polega regeneracja tarcz hamulcowych?
Zasada działania hamulców jest bardzo prosta – w skrócie mówiąc w momencie naciśnięcia pedału klocki hamulcowe zaciskają się na tarczy powodując stopniowe wyhamowywanie kół. Oba elementy podlegają stopniowe zużywaniu się. O ile klocki hamulcowe należą do części eksploatacyjnych, które okresowo się wymienia, to tarcze hamulcowe mają większą żywotność, a ponadto w niektórych sytuacjach można je regenerować. Zużywanie się klocków polega na ich ścieraniu się, podobnie zresztą dzieje się z tarczami, choć w ich przypadku dzieje się to o wiele wolniej. Tarcze w toku eksploatacji mogą również doznać tzw. „zwichrowania”, czyli zaburzenia ich płaszczyzny, a ponadto zbyt długo użytkowane klocki mogą doprowadzić do powstania w tarczach wyżłobień.
Przetaczanie tarcz hamulcowych – co możemy zyskać?
Regeneracja tarczy w razie pojawienia się takich mankamentów, jak żłobienia lub zwichrowania polega na jej wyszlifowaniu. Przetaczanie tarcz hamulcowych – bo tak nazywa się ten proces – można przeprowadzić na dwa sposoby. Pierwszy, skuteczniejszy, choć nieco droższy, polega na demontażu wszystkich tarcza hamulcowych i ich przeszlifowaniu na specjalnym urządzeniu. Po takim zabiegu obie strony szlifowanych tarcz powinny być znów gładkie i równe. Drugi sposób, nieco mniej skuteczny, choć średnio o połowę tańszy od pierwszego, polega na przeszlifowaniu tarcz bez ich zdejmowania. Służy do tego specjalna przenośna szlifierka do tarcz hamulcowych. Efekt końcowy zabiegu jest podobny, jak w pierwszy przypadku, choć trzeba się liczyć z jego nieco mniejszą skutecznością.
Czy regeneracja się opłaca?
Przetaczanie tarcz jest alternatywą dla ich całkowitej wymiany. A wymiana, w zależności od modelu i wieku auta, może kosztować o kilkuset złotych do nawet kilku tysięcy, w przypadku nowszych modeli. Dla odmiany przetaczanie tarcz to wydatek, który kosztuje od kilkudziesięciu złotych wzwyż za parę tarcz, w zależności od modelu auta z którego pochodzą i rodzaju defektu, jakim są dotknięte. Kalkulacja ekonomiczna jest więc dość prosta, niemniej trzeba pamiętać, że przetaczania tarć nie można traktować jako sposobu na przedłużenie życia mocno zużytych tarcz. Można natomiast tym sposobem doprowadzić do dalszej możliwości użytkowania względnie mało zużyte tarcze, które uległy zwichrowaniu lub zarysowaniu przez klocki.
Nareszcie sekundniki na światłach!
Czym jest ecodriving, czyli fakty, które pozwalają naprawdę zaoszczędzić
Każdy, kto posiada auto i korzysta z niego każdego dnia, wie, że jest to skarbonka bez dna. Inwestujemy przede wszystkim dla komfortu oraz możliwości samorealizacji. Jednak warto poznać pojęcie ecodrivingu i przekonać się, że oszczędność i jazda samochodem naprawdę mogą iść razem w parze.
Czym jest ecodriving?
Ecodriving jest niczym innym jak oszczędzaniem pieniędzy na ekologicznej jeździe samochodem. Tym samym sprawia, że zużywa się mniej paliwa w ciągu jednej podróży, w miesiącu oraz idąc dalej w całym roku. Szczególnie polecana jest właścicielom firm, ale także osobom, które wolą wydawać pieniądze na coś zdecydowanie bardziej potrzebnego, niż kolejne litry paliwa. Specjaliści od oszczędzania twierdzą, iż stosując ten sposób jazdy, można zaoszczędzić nawet do 25% paliwa, co przecież przekłada się na realne pieniądze. Nic, więc dziwnego, że z roku na rok staje się on coraz popularniejszy.
Ecodriving – to się opłaca?
Ten styl ekologicznej jazdy okazał się strzałem w dziesiątkę. Mimo to nadal nie brakuje niedowiarków, którzy wątpią w prawdziwą słuszność ecodrivingu. Dlatego też dla wszystkich osób, które nie są pewne, że naprawdę warto jeździć eko, zostaną przekazane wiarygodne zalety.
- Oprócz oszczędności finansowej, można po prostu zadbać w znaczny sposób o środowisko naturalne.
- Kolejna istotna zaleta mówi, iż prowadzenie auta według zasad eko powoduje także zwiększenie bezpieczeństwa. Wszystko przez to, że powinno prowadzić się wtedy samochód standardowo z prędkością wahającą się od 50 do 60 km/h w miastach. Jeśli chodzi o autostrady i drogi ekspresowego ruchu, to prędkość powinna sięgać 90-120 km/h.
- Co ciekawe kwestia związana z dobrze dostosowanym ciśnieniem w oponach, może również odegrać bardzo ważną rolę. Po pierwsze sprawi, że będzie można zużywać mniej paliwa podczas samej jazdy. Po drugie również daje większą szansę na to, że zachowanie bezpieczeństwa będzie możliwe. Głownie chodzi tutaj o wpadnięcie w poślizg, co wiąże się z niespodziewanym hamowaniem.
Zasady ecodrivingu
Warto poznać, choć kilka zasad związanych z oszczędzaniem paliwa. Okazuje się, że ważne jest nawet to, jak siedzimy w aucie. Istotne jest, aby klatka piersiowa znalazła się 35 cm od koła kierownicy. Poza tym uruchamiać auto należy od razu, bez rozruchu. Natomiast pedał gazu powinno wciskać się do około 60%. Poza tym powinno jeździć się na jak najwyższym biegu.
Tweet
Czy warto sprowadzać auto z Niemiec?
Polacy od kilkunastu lat chętnie sprowadzają auta z Niemiec. Największy boom miał miejsce na przełomie XX i XXI wieku. Do Polski trafiło wtedy wiele tanich aut, niestety w kiepskim stanie technicznym. Auta z Niemiec sprowadzane są na dwa sposoby, jeden to handlarze, a drugi to import indywidualny.
Auta z Niemiec
Handlarze zajmujący się importem aut szukają egzemplarzy najtańszych, najczęściej po wypadkach. Po sprowadzeniu do Polski, auta te są remontowane po najniższych kosztach i sprzedawane. Nie ma się więc co dziwić, że ich cena jest niższa niż podobnych egzemplarzy, ale bezwypadkowych. Drugi sposób to import indywidualny. Tu możliwości wyboru jest znacznie więcej. Najlepszym sposobem jest wyszukanie auta na niemieckich giełdach internetowych. Mamy wtedy pełną informację o stanie auta i jego historii. Możemy trafić na auta sprzedawane przez firmy lub klientów indywidualnych. Wariant z komisami jest ryzykowny, gdyż często są to handlarze chcący zarobić duże pieniądze na autach uszkodzonych lub wyeksploatowanych. Atrakcyjne ceny nie są adekwatne do stanu technicznego pojazdu
Samochody z Niemiec – nadal warto importować?
Import samochodów z Niemiec jest opłacalny pod warunkiem, że nie korzystamy z usług zawodowych handlarzy. Mamy wtedy możliwość wyszukania egzemplarza takiego, jakiego potrzebujemy. Model, marka, rocznik, przebieg. Kupując auto w Niemczech mamy pewność że:
• ma autentyczny przebieg,
• jest serwisowane,
• informacje o aucie są wiarygodne,
• stan techniczny auta jest dobry, ponieważ porusza się po dobrych drogach,
• wyposażenie auta jest bogatsze niż aut produkowanych na rynek polski.
Sprowadzenie auta z Niemiec wiąże się z dodatkowymi opłatami. Należą do nich tłumaczenie dokumentów, zapłacenie akcyzy, opłaty rejestracyjnej. Nie są to kwoty zaporowe, wynoszą kilkaset złotych. Jeżeli trafimy na wymarzony model to sprowadzenie go z Niemiec na pewno będzie opłacalne. Dostaniemy egzemplarz, który nie sprawi nam niespodzianek. Kupując podobne auto w Polsce po niższej cenie, niestety musimy liczyć się z ewentualnością, że było bardzo uszkodzone. Trudno się później dziwić, że podczas wypadku złamało się na pół… …ale wybór należy do Ciebie!











