sprzedawcy samochodów

Sprzedawcy samochodów to grupa zawodowa, wokół której narosło wiele stereotypów, niekiedy wypowiadanych w formie żartu. Niestety część sprzedawców potwierdza te żartobliwe i niezbyt pochlebne opinie o sobie przez to, że posuwa się do praktyk, które działają na niekorzyść klienta lub nie zawsze są zgodne z prawem. Jakie są cztery główne grzechy sprzedawców samochodów?

Na co uważać przy kupnie samochodu?

Jednym z nagminnych grzechów, popełnianych przez sprzedawców samochodów jest zaniżanie kwoty sprzedaży w umowie. Wiąże się to z niższymi opłatami skarbowymi. Sprzedawcy są w tym aspekcie niemal bezkarni, ponieważ nawet potencjalna odpowiedzialność za taki czyn nie sprawia, że od niego odstępują, gdyż mają z takiego rozwiązania sprawy o wiele większe korzyści. Należy pamiętać, że kupujący wcale nie musi się na takie rozwiązanie zgadzać i może żądać rzetelnego wystawienia umowy czy faktury.

mem sprzedawca samochodówZ pierwszym grzechem wiąże się kolejny, jakim jest wpisywanie na umowę fałszywych informacji o stanie technicznym samochodu. Robi się to, by organom podatkowym niska cena auta nie wydała się podejrzana.

Nieuczciwi handlarze próbują również zawierać umowy w taki sposób, by nie dokonywać transakcji we własnym imieniu. Dlatego jako stronę podają poprzedniego właściciela, czy to krajowego czy zagranicznego. Dla kupującego oznacza to tyle, że żadnych roszczenie nie będzie mógł on w takim wypadku dochodzić u właściciela komisu.

Kolejnym nieuczciwym posunięciem jest korzystanie ze wzorów umów, które są maksymalnie niekorzystne dla kupującego i utrudniają dochodzenie roszczeń w przypadków jakichkolwiek problemów. Dlatego przed podpisaniem umowy kupujący powinien ją dokładnie sprawdzić, a jeżeli jakieś zapisy budzą wątpliwości, należy skonsultować się z osobą, która jest w tym temacie kompetentna.

To oczywiście tylko niektóre z nieuczciwych praktyk, stosowanych przez sprzedawców samochodu. Jako osoby doświadczone w branży, niektórzy z nich wykorzystują swoją przewagę nad nieświadomym kupującym.

A Wy, drodzy czytelnicy co jeszcze możecie dodać? Zachęcamy do komentowania!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *