W Polsce ruch lewostronny, a w zasadzie wszystkostronny występuje w ruchu pieszym. Zero zachowania zasad przez jakieś 99% ludzi. I zbulwersowani próbami jego skutecznego zachowania ludzie z owego niecałego 1%. Walczący z tłumami zagapionymi w telefony komórkowe, w niebo, pod nogi, w książkę czytaną podczas poruszania się przez miasto pieszo. Piesi wchodzą z tych powodów nie tylko pod nogi innym pieszym, czy nawet rowerzystom… Ale wbijają pod motory, auta, tramwaje, meleksy turystyczne etc.
Tomaszpisze: